Czyli zbiór wszystkiego.Dla niecierpliwych
Życie to impreza na którą wszyscy jesteśmy zaproszeni.” – Maras na religii ![]()
“Co ja Cię Maćku zapytam czego nie umiesz?” – prof. Strychacz
Prof. Strychacz: Nie puka się jak się wchodzi.
Jarek: No, ale ja pukam bo Pani Karzewnik…
Prof. Strychacz: Ale u nas się nie puka!
Jarek: No, ale Pani Karzewnik!
“Zdajesz sobie sprawę, że Ci zadam takie pytanie z fizyki i dostaniesz 1″ -
Prof. Strychacz do Szczuka, który nie przyniósł bilansu ![]()
“No i co z tego, że dzwonka nie było jak ja jestem w klasie?” – Prof. Strychacz
“O co mi chodzi to ja już sam nie wiem” - o. Remigiusz pytając jednego z uczniów.
“Pan Kacper ma jak na imię?” – o. Remigiusz.
“Duchu Święty, nie spóźniaj się jak ksiądz Kalski” – o. Remigiusz podczas modlitwy na początku Religi.
„Dziś szczególnie Was kocham” – Profesor Grelowski w Walentynki
„Głównym bohaterem jest Fedrigo i jego ptak” – kosmate myśli Agnieszki na temat nowelki „Sokół”![]()
- Michał robiłeś pracę domową?
- Nie, obiad robiłem. – odpowiedź Michała K. na pytanie prof. Grelowskiego.
„Nie strasz dzieci” – Dyrektor do Apana w masce gazowej przy grupie uczniów KARZEŁKÓW z podstawówki, którzy wybierali się do planetarium ![]()
“Średniowiecze trwało 10 wieków, od XV do…”
Johny się zagalopował…
“Kopnąć świnkę od tyłu…”
Grynio o postępowaniu z trzodą chlewną w czasie alarmu
“Faktycznie Bóg Ojciec jest w 3 osobach, ale raczej wątpliwe, żeby odwoził Cię do szkoły.”
Anglista w komentarzu do tłumaczonego zdania
“Myślenie o Bogu, jak każde myślenie, jest wysiłkiem.”
Fragment notatki z religii
“…siadajcie, siadajcie…”
p. Sz. po wejściu do klasy…oczywiście wszyscy siedzą
“…naród polski, w tym też posłów…”
Fragment notatki z polskiego
“Co ja Cię Maćku zapytam czego nie umiesz?” – prof. Strychacz
Fizyka.Jarek wyszedł.I nagle puk puk i wraca.
Kacper: Nie puka się jak się wchodzi.
Jarek: No, ale ja pukam bo Pani Karzewnik…
Prof. Strychacz: Ale u nas się nie puka!
Jarek: No, ale Pani Karzewnik!
“Zdajesz sobie sprawę, że Ci zadam takie pytanie z fizyki i dostaniesz 1″ -
Prof. Strychacz do Szczuka, który nie przyniósł bilansu ![]()
“No i co z tego, że dzwonka nie było jak ja jestem w klasie?”
Prof. Strychacz
“To tu trochę dziko napisane jest w tym zadaniu”
Szczepa
“Zastanawiam się czy nie zaprowadzić pani do higienistki szkolnej, skoro widzi już pani muchy”
Grynio do Magdy, która machnęła ręką (w jakim celu?;>)
“To niech pani poda ten głupi przykład” – Grynio do Magdy
“Nie, bo on jest głupi” – Magda odpowiada na polecenie profesora
“Jak pani zmywa sobie te… paznokcie… to czym pani sobie je zmywa?”
Grynio o cieczach palnych, w tym przypadku o zmywaczu do paznokci zawierającym aceton
“To nie jest z tej serii: ~Poczytaj mi mamo”
Grynio o fragmencie prezentacji, który mielismy przeczytać
“Ta szuflada wypełniona jest po brzegi róznym śmieciem” - kto? Grynio…
“A jakby coś przez okno wleciało?” – “mondre” pytanie do profesora
“Nie wleciałoby. Chyba, że feniks.” – równie “mondra” odpowiedź
“Strażak ma nie mysleć, tylko działać wg procedury” – oczywiście… Grynio
*uslyszane po lekcjach*
Jarek(o zapraszaniu na wesele z osobą towarzyszącą):“Przyszedłbym z moją partnerką i bysmy dali pokaz”
Kacper:“…pokaz czego?!?”
Jarek: “…yyy…tańca…”
***
Apan(do siostry Jarka):“Dlaczego Ty się przyznajesz, że to jest Twój brat?!? Ja bym się nie przyznawał”
“A ja myślałem,że zeszły piątek,to jeszcze wcześniej był”
Konrad i jego poczucie czasu.Pod tym względem jest on nadczłowiekiem wręcz.
“Kondensator.On jest jak taka bułka. Bułka,masełko,szynka,serek,sałatka chrup chrup…”
P.Strychacz
“To skończ już to wyszstko za mnie w takim razie”
P.Strychacz do Izy
“Rozsiadł się jak basza i hulaj dusza, hulaj woła!”
Czyli sarmacka dusza Baniaka
“Nową przypowieść Polak sobie kupi
Że i przed szkołą i po szkole głupi”
Marek kroczy ścieżką Kochanowskiego
“Ja się potem domyć nie mogę”
Szczszczs o kredzie
I jeszcze więcej p-poż P.O.
Magda: A jakby przez okno feniks wleciał.Taki ptak płonący?
Grynio:No,jak dobrze wypieczony to bym go zjadł.
Słowem wstępu.Wiesio ma gaśnicę halonową,która może powodować halucynację.(gaśnica halunowa?)
Wasyl:No to przynieś taką jutro.
Grynio:A to nie lepiej słoik butaprenu kupić?
Wasyl:Pan nas do złego namawia (biedna niewinna duszyczka Wasyla…)
Grynio:Ale co złego w klejeniu butów?
Jak pożar w pracowni informatycznej to wiecie do kogo się udać.
Grynio:Tu nie może nic się zapalić.Tu nie będzie pożaru.
Kacper: Pan mnie prowokuje… (z szaleńczym błyskiem w oczach grzebie w kieszeni)
“Co się dzieje tam na końcu? Może Wam jeszcze kawę i ciastka podać?”
Prof. Leśniewska na lekcji geografii do chłopaków siedzących na końcu…
“Nauczyciel nie może bić ucznia” – Olga z klasy mat-info
“Kto Ci powiedział takie głupoty?” – Prof. Chęciński w odpowiedzi na stwierdzenie Olgi
“chochlik – męski potomek chochli”
Prof. Chęciński
“bardziej prawdopodobne, że jest to las deszczowy niż las na Wierzejach”
Prof. Chęciński
“To jest ruski gazociąg…”
Dominik na angielskim zobaczywszy obrazek w książce
“Jak fabryka to browar, jak palarnia to wiadomo co…”
Prof. Chęciński
“Adaś uważaj, bo w dupę dostaniesz” - Bobek na angliku
“no no no… z tą dupą to ostrożnie” – Prof. Chęciński
“skamieniałości to skamieniałe ości…”
Prof. Chęciński
“park your body somewhere”
Prof. Chęciński do Adama
“No i gdzie to jest w tekście?” – Prof. Chęciński
“No tutaj” – Magda z klasy mat-info
“No tutaj, nie widzi Pan?” – Adam z klasy mat-info
“Nie lepiej było iść do technikum budowlanego? Tam nie ma biologii”
Prof. Krupa po tym jak większość klasy zgłosiła nieprzygotowanie
“Macie 121?” – Wasyl, gdy na biologii robilismy zadania z kartki
“Nie, bo jest głupie” – Dominik odpowiada na pytanie kolegi.
“Po raz kolejny raz”
Prof. Błaszczyk
“Kultura, co nie?”
Prof. Błaszczyk o rycerzach
“Jak Krzysiu mówiłeś? 6,3,1,4,2,5?”
Chyba Wasyl o zadaniu z biologii na lekcji
“Wildlife – dzikie życie”
Magda z klasy mat-info tłumaczy słówko “przyroda”
“Pamiętam, że coś mamrotałem o tym”
Prof. Chęciński
“Co mam poradzić? Na władze nie poradzę…”
Prof. Chęciński
“Wódz nie w sensie ubikacja”
Prof. Chęciński tłumaczy słówko “chief”
“Co, wypadło Ci oko?”
Prof. Chęciński do Krzysia
“insect repellent – środek na owady” – Prof. Chęciński
“Tak zwany muchozol” - Bobek kończy tłumaczyć…
“Nauczyciel ma przechlapane, tak jak uczeń”
Ks. Łukasz
“Zły humor…no tak… zły humor…jak spotkam…yy…” - Ks. Łukasz
“Michała” – Apan
“Michała…, to wiem, że mogę go pojechać” - Ks. Łukasz
“Moment, jeszcze jeden przykład…”
Czarek okazuje zainteresowanie na religii pisząc niemiecki
“Cześć ziom! Pozdro! Jak leci?!”
Ks. Łukasz
“Jarek w całej swej nienormalności jest jak najbardziej normalnym chłopakiem z klasy”
Paulina… albo Aga… nie pamiętam
“Dla niektórych to też jest luksus, że mogą czasem pogadać ze swoimi rodzicami”
Ks. Łukasz
“Jak ja go poznałem to chodził codziennie w dresie…był rasowym dresiarzem”
Ks. Łukasz o swoim koledze metalowcu
“Już nic nie będę robił”
Dominik na religii, kiedy to w brutalny sposób zniszczyłam zbudowaną przez niego równoważnie z linijki, gumki i długopisa
“Wisła jest nad rzeką?”
Dominik na niemieckim
“A jak bym chciał powiedzieć, że Czarek mi się podoba, to też bym tak powiedział?”
Wasyl na niemieckim o “mir gefaut”
“Dlaczego morze ma rodzajnik żeński?” - Prof. Bińczyk
“…bo tam są ładne dziewczyny…w bikini…smażą sobie ciała…” – Czarek posłusznie odpowiada
“Tak… zbierają muszelki…” – Prof. Bińczyk
“Ten argument uderza w męską dumę”
Kacper na polskim przy omawianiu “Odprawy posłów greckich”
“Co znaczy ~faulenzen~?” – Bobek na niemieckim
“Wiesz na pewno” – Prof. Bińczyk
“Nie wiem” – Bobek
“Wiesz na pewno… z autopsji” – Prof. Bińczyk
*(faulenzen znaczy leniuchować)
“Pojedziemy nad morze do Szwajcarii”
Czarek na niemieckim
“Szwajcaria jest za mała, żeby wcisnąć do niej jakiekolwiek inne góry niż Alpy”
Prof. Bińczyk
“A twierdzenie Pitagorasa jak z tego zrobić?”
Paulina na angielskim podczas tłumaczenia słówek, a konkretnie słówka “claim”(twierdzić)
“Chciałem Wam powiedzieć coś, ale byłoby niezręcznie” – Remix
“Pan Jarek pójdzie do mamy i powie: `Mamo, za dwa dni umrę` i mama sie zmartwi” - Remix
“Eee tam… jestem ubezpieczony” – Jarek
“Mama poleci załatwić ubezpieczenie” – Remix
“A wiecie kto poznał godzinę zmartwychwstania? Zajączek.”
Remix
“Takie tempo dobre, bo mogę sobie w tym czasie ileś krzyżówek porozwiązywać”
Szczepa
Ale Wy macie w tych głowach. Nic dziwnego, że szkoła tak na Was wpływa”
prof. Grelowski
“A ja mam takie pytanie nie związane w ogóle z niczym…”
Marta R.
Prof. Chęciński dyktuje zdanie do przetłumaczenia: Prezydent miasta był winny wzięcia dużej sumy pieniędzy.
“Nie prościej łapówki?” - Agnieszka
“Nie wydłużać mi piszczałek i gwizdków…”
prof. Strychacz
- Znacie piękną i młodą nauczycielkę od matematyki? – prof. Chęciński
- Znam – Aga
- To chyba jakiś wyjątek potwierdzający regułę, że nie ma pięknych i młodych nauczycielek od matematyki – prof. Chęciński
- No chyba – Aga
- … albo kwestia gustu… – prof. Chęciński
“Wyszli se rycerze, przedstawili się, poczęstowali winem, a później se poszli na pole i zrobili biesiadę”
prof. Błaszczyk
“Przenieśli nas do szesnastki, a część w ogóle zrezygnowała…” – Wasyl
“…ze szkoły” – Denduś
“Co tu taka cisza panuje? Wystraszeni jesteście czy co?”
prof. Błaszczyk
“7 do 1?!? Ja pieprzę…”
prof. Chęciński
“Jak można komuś strzelić 7 bramek? Chyba, że Azerbejdżan”
prof. Chęciński


