1. Dziękujemy. Na bardziej efektowny komentarz brakuje mi czasu i ochoty słów.
2. Bo mi się przypomniało, że już zabawy z koszulkami gdzieś widziałem. Też tak można.
3. Jakby kogoś ta muzyka nagle zafascynowała to Panowie nie dalej jak wczoraj opublikowali najnowszy krążek, który zapewne można nabyć w dobrych sklepach muzycznych ze szkockim pop-rockiem. Osobiście nie polecam za mocno, ale wypadałoby żeby post był troszkę dłuższy niż te ostatnie także sobie popiszę jeszcze troszkę, słoneczka rozumieją. No bo w sumie to nie aż taki kicz najgorszy. Tylko raczej muzyka dość, można by rzec, banalna i mało od słuchacza wymagająca, co broń Boże nie znaczy zła, bo w zasadzie dlaczego niby miałaby taką być, skoro każdy od czasu do czasu ma na coś podobnego, w sensie lekkiego, łatwego i przyjemnego, ochotę. Ale w sumie o gustach się nie dyskutuje a i wpis nabrał już długości słusznej to i na tej konkluzji zakończę.
4. Też dostałem panowie. Nic nie wspominajcie o żadnych katapultach, bo nas jeszcze z kolegami Michałami na etatach usadzą.
Dziękuję w imieniu swoim.
Za uwagę też.


