Napisane przez: kuba90 | kwiecień 7, 2008

Ja pierdziu, ale się…rozpisałem.

Miało nic nie być w tym temacie, ale postanowiłem pozytywnie odpowiedzieć na apel kolegów. Jest zatem. Dziś wykorzystałem bloga chyba po raz pierwszy do tego, do czego został w zamierzeniu pierwotnym stworzony – czyli żeby tworzyć takie swoiste kartki z kalendarza, albo raczej z pamiętnika. Ale wykorzystałem tak metaforycznie. I fotograficznie.

A metafor tłumaczyć już nie będę. Ja bynajmniej.

Zdjęcie pierwsze przedstawia jaja. Nieważne, że są różowe, nie. Ważne że jest ich przynajmniej kopa. Czyli 60.

Jaja

A wiecie ile to jest gros :?: Tuzin tuzinów. Czyli 12 do kwadratu. Czyli 144.

Ludzie posługujący się językiem angielskim mają takie piękne słówko jak confused , niestety nie za bardzo przetłumaczalne na nasz język. Nie mniej, jeżeli ktoś się tak poczuł, powinien niezwłocznie skontaktować się z Kacprem.

Po drugie Gyrinocheilus aymonieri. Czyli glonojad.

Glonojad

Na temat tych ryb wiem generalnie tylko tyle, że tworzą je dwie rodziny, mianowicie przylgowate oraz okrągłoprzyssawkowate. Ciekawych informacji na ich temat dostarcza za to Nonsensopedia. Natomiast absolutną skarbnicą wiedzy na ich temat jest kolega Jarosław. Kto zainteresowany, niechże go zapyta. Jeżeli również jesteś konsenerem tych niezwykłych stworzeń, zapewne znajdziesz z nim wspólny język.

A oto zdjęcie numer 3. Capuccino. Czyli kawa po włosku.

Kawa

Jak to jest z tym naszym patriotyzmem :?: Zdecydowana większość ten włoski słodki ulepek piła pewnie nie raz, niezdając sobie sprawy z tego, iż istnieje również sposób przyrządzania kawy po polsku.

Tajniki sporządzania tegoż wykwintnego napoju według, tradycyjnego, prawdziwie polskiego sposobu, z najwyższej jakości starannie dobranych składników, z najwyższą chęcią zdradzi Wam Krzysztof . Jego niezwykłe walory smakowe z pewnością potwierdzi Wam natomiast Michał vel. Apan :)

Ostatniej części posta miało nie być, bo Apan zapomniał jak to jest być dzieckiem i nazwał mnie smarkaczem, chociaż wkroczył w kalendarzową dorosłość ledwie wczoraj a mi brakuje jeszcze całe pół roku. Ale posłuchałem dzisiaj księdza na religii a ksiądz mówił na religii o przebaczeniu.

Rzecz jasna oczywiście żartuję, chciałem tylko zrobić jakikolwiek wstęp przed ogłoszeniem światu tej radosnej nowiny iż nasz blog jest już w całej 1/3 pełnoletni za sprawą kolegi Michała, któremu w imieniu swoim oraz wszystkich tych którzy chcą się pod mymi słowami podpisać, pragnę życzyć dużo zdrówka, płodności artystycznej oraz wszystkiego tyntierintien  :D   :) :D

A na koniec tak zwany upominek muzyczny. Ponieważ nie ma nic gorszego niż nietrafiony prezent, ja się ubezpieczyłem. Odpowiedzialność zrzucę na last.fm :)

Kuba


Odpowiedzi

  1. Jaaa :D Dzięki bardzo :) :) :) Z teledyskiem trafiłeś bracie :) oj trafiłeś :) Ano cóż, postarzałem się, tylko Wy Panowie wiecznie młodzi ;) Dzięki bardzo za życzenia :)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie