I to ile ich na raz, w jednym poście. Żeby wszystko dało się pomieścić będzie on dość długi, a nawet jak to rzekł kiedyś Apan: długi jak przemówienie Tuska
Za to mam nadzieję, że ciekawszy
Niniejszym wstępem, zapraszam.
Ponieważ jest to mój pierwszy wpis w nowym roku, pierwsza kwestia będzie dotyczyła noworocznych postanowień. I tu od razu przechodzimy do pierwszej, tytułowej dziwnej rzeczy: po raz pierwszy w życiu postanowienie takie poczyniłem. I tu automatycznie przechodzimy do drugiej jeszcze dziwniejszej rzeczy, bo postanowienia takowe powziąłem całe 2. Natomiast rzecz dziwna numer 3 jest już totalnie paradoksalna: postanowienia te szczerze postanowiłem zrealizować. Natomiast dziwoląg nr 4 (poniżej) to ewenement na skalę światową: spełnione przyrzeczenia noworoczne! Impossible is nothing
Tak więc postanowienie pierwsze przyszło mi na myśl podczas słuchania jednej z 12-stu godzin genialnej audycji jaką bez wątpienia jest Top Wszechczasów radiowej Trójki. Doszedłem do wniosku, że jakie piosenki nieznalazłyby się w czołówce to podium i tak tu umieszczę. Bo plebiscyt, w którym udział biorą tysiące ludzi jest bardziej miarodajny niż moje gusta. Czyli dziś klasyka w najczystszej postaci.
Na pozycji 3. Another Brick in the Wall Pink Floyd’ów. Osobiście wybrałbym z ich repertuaru przynajmniej kilka utworów moim zdaniem lepszych od tego. Ale postanowiłem i już
Na miejscu drugim Brothers in Arms w wykonaniu Dire Straits.
A na szczycie, nie po raz pierwszy z resztą, Led Zeppelin i Stairway to Heaven. I tu pozwoliłem sobie na małą niespodziankę (dziwną, a jakże
). Oficjalnego teledysku nie znalazłem, bo pewnie takowego nie ma, a nagrania koncertowe mówiąc delikatnie – są profanacją tego utworu. Dlatego przed państwem… czarny ekran
I wolne miejsce na Waszą własną koncepcję i interpretację
A moje postanowienie numero duo? Doszedłem do wniosku że wybadałoby w końcu zalegalizować moją pracę na tym blogu, bo jak do tej pory to w zasadzie robiłem tu na czarno
W związku z tym zapraszam do zaktualizowanego działu Autorzy.
A tak w ogóle pozostając przy temacie plebiscytów podsumowujących ubiegły rok i jednocześnie nie odchodząc za daleko od przewodniego tematu posta, chciałem wyrazić jeszcze najszczersze uznanie dla pewnej naszej rodaczki, o której jakiś czas temu było głośno. Pani poseł Ewa Sowińska, bo u niej tu mowa, zajęła, godne odnotowania, trzecie miejsce w prestiżowym plebiscycie “The Washington Post” na idiotę roku (brawo) przegrywając jedynie z dwójką Amerykanów i pokonując całą światową konkurencję spoza Stanów (brawo po raz drugi). Przypomnijmy, rzeczona pani zapisała się w annałach historii, gdy jako rzecznik praw dziecka nakazała sporządzenie raportu na temat orientacji seksualnej teletubisia Tinky-Winky
Jeszcze jako ciekawostkę podam, że pogromcami pani poseł zostali: pan który dla zaimponowania kobiecie włożył sobie do ust najprawdziwszego grzechotnika (miejsce 2.), a zwycięzcą został pewien prawnik, który domagał się 54 mln dol (!) odszkodowania od pralni która zniszczyła jego warte 400 dol spodnie
Kilkakrotnie odrzucił on różne proponowane przez sąd kwoty odszkodowania (między innymi 12 tys dol). Koszty procesu doszczętnie go zruinowały.
A oto co pokazał mi YouTube po wklepaniu “idiot of the year”. Jest to swego rodzaju “ekranizacja” dobrze znanego przysłowia nie mów hop zanim nie przeskoczysz.
A dalej będzie właśnie o wklepywaniu różnych dziwnych rzezczy w wyszukiwarki. Słowem wstępu. Na WordPress’ie mamy dostęp do wielu dość ciekawych statystyk. Jedna z nich na przykład pokazuje nam frazy, po których Google wyświetliły link do naszego bloga. W życiu byście nie wpadli, jakie idiotyzmy można wpisać w wyszukiwarkę
Albo w jak głupi sposób można swoje zapytania konstruować. Oto kilka bardziej spektakularnych przykładów (+ moje komentarze):
jaki dzisiaj jest dzisiaj dzien
Pisanie na blogu uczy życia. Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy ile osób dziennie używa Google jako kalendarza.
nasza klasa kacprów
U nas tylko jeden, a i tak nas pokazało.
krzyżówki z religii wypełniona
Internet to rzeczywiście wynalazek dla leniwych.
sprawdzian z Dziadów
Przecież wołami stoi że matfiz…
ruchoma nerka
Też nie ten adres.
ciekawe fazy
O, ale ten ktoś już dobrze trafił
dlaczego trzeba sie uczyc
Jak widać na taki dylemat nawet Google nie znało odpowiedzi i odesłało delikwenta do nas. A ja zawsze myślałem, że odpowiedź na takie pytania brzmi: Error 404.
jak dodac opis muzyki do gg
Nie wiem.
dzisiejsza młodzież nie jest taka zła
O ile jeszcze rozumiem, że swojej wyszukiwarce można zadawać pytania, nawet idiotyczne, o tyle nie pojmuję jak można dzielić się z nią swoimi przemyśleniami…
Jeszcze radosna twórczość na temat tapetek (kilka przykładów):
tapeta dla przyjaciela , Fioletowe tapety , tapety na pulpit 3 D , tapety szachownice na pulpit
Apan jak widać jest bardzo wszechstronnie uzdolniony.
A na koniec z serii bez komentarza. To znaczy nie skomentuję, jak można było do takich zapytań wyświetlić naszego bloga.
shake xxx , geje
Uwaga, konkurs
Kto wpisze w Google “geje” i powie nam na której stronie w wynikach wyszukiwania wywala nasz adres, wygra u mnie miesięczną możliwość wyboru teledysków do moich postów !
Jednakże to o czym przeczytaliście powyżej to nie jedyna statystyka do jakiej WordPress daje nam dostęp. Pokazuje on nam również, adresy stron, na których znajdują się odnośniki do niniejszego bloga i po kliknięciu w które strona ta została wyświetlona. Normalnie są to głównie przejścia przez linki umieszczone na blogach naszych znajomych (pozdrawiamy!). Ostatnio jednak, wyświetlił mi się link dość niezwykły…
Jeśli myślicie, że to już ta tytułowa dziwna rzecz to jeszcze nie widzieliście co skrywał link…
What the f**k, że się tak grzecznie zapytam
A i jeszcze genialny bonus, czyli genialnie pasujący do dzisiejszej tematyki, genialny screen mojego genialnego braciszka
A na zakończenie w ramach walki z monotonią będzie fantastyczna niespodzianka ode mnie
Pozdrawiam
Kuba



Brawo Kuba
Post długi jak drogi w Ameryce
Jeżeli chodzi o Top Wszechczasów to cóż… nie trzeba komentować. Po prostu Top
. Frazy wyszukiwarkowe są bardzo interesujące i zaskakujące. Jednak w końcu mat-fiz
No i dzięki za Strusia Pędziwiatra
Może w przyszłości więcej Wesołych Melodii na naszym blogu i więcej Bugsa, Strusia, kaczora Duffyego??
Tom&Jerry też był fajny
A brat ma dobre zainteresowania muzyczne :]
Przez: apan06 w styczeń 15, 2008
o 10:36 pm
Ja się zawsze bałem teledysku do the wall.
A z floydów najbardziej lubię rememer a day.
Z płyty saucerful of secrets.
ot.co.
kiedyś było łatwiej robić muzykę która by przeszła do historii.
oraz dokonywać różnych odkryć.
Ale i tak wszystkie twierdzenia matematyczne są autorstwa Szczczszcz! SALUT!
Przez: Kacper w styczeń 16, 2008
o 4:21 pm
Pewien prezenter radiowy zasłynął wiele lat temu przetłumaczeniem tytułu “Brothers in Arms” jako “bracia w ramionach”…
Przez: petrikauer w styczeń 18, 2008
o 3:51 pm